Człowiek z preinstalowaną motywacją - "Steve Jobs" Waltera Isaacsona Człowiek z preinstalowaną motywacją - "Steve Jobs" Waltera Isaacsona my-motivator.pl
Człowiek z preinstalowaną motywacją – „Steve Jobs” Waltera Isaacsona
Czerwiec 3, 2013


httpfinweek.comwp-contentuploads201211book-steve-jobs-by-walter-isaacson2.jpg

Na pierwszy ogień coś wielkiego. Chciałbym przedstawić Ci książkę, która pozornie z technikami motywacyjnymi ma niewiele wspólnego. Jest w niej jednak ukryte prawdzie przesłanie legendarnego założyciela Apple i wzoru nowoczesnego managementu.

Steve Jobs – człowiek z krwi i kości

Gdy otworzysz książkę na pierwszych jej stronach zobaczysz tragizm jego życia. Prawdziwą szarą codzienność. Częstokroć pierwsze chwile twego życia otoczone były większą miłością niż ta, która spotkała Steva Jobsa.. Ten długi wstęp przekaże Ci drogi czytelniku prostą maksymę z która warto żyć każdego dnia:

„Nigdy nie pochodzisz z znikąd”

Często spotykasz się z twierdzeniami – „Nic nie osiągnę bo nie urodziłem się w bogatej rodzinie”. Ooo, kolego – czy Jobs z takowej rodziny  pochodził? Innego razu usłyszysz – „Ten to miał szczęście”. Zaraz, zaraz – a czy nie była to jego ciężka praca? Twój znajomy powie – „Całe życie pracuje i nic nie mam”. Ale czy spróbował zrobić coś więcej aniżeli tylko pracować?

Młodzieńcze rozterki i problemy

Jobs był zwyczajnym człowiekiem z niezwyczajną motywacją. Potrafił ułożyć sobie codzienne życie ponieważ… nigdy nie bał się podejmować trudnych decyzji. Każdą starał się przemyśleć. Zdarzały się jednak i te spontaniczne…

Steve-Jobs-Exhibit

Pewnie znacie z innych źródeł historię o jego wyjeździe do Indii w celu odnalezienia sensu życia. Innym razem potrafił opuścić szkołę lub wybierać przedziwne przedmioty podczas swoich studiów i uważać je za te priorytetowe. Wszystko podporządkowywał swojej pasji. Pozwoliło mu to rozwijać się tak jak on tego chciał. Bez kompromisów.

Tu mnie nie chcą…

Nie zawsze zachowywał się etycznie – czego nie można pochwalić. Potrafił jednak sam odejść gdy widział, że pozostali go nie chcą. Odrzucony zawsze odnajdywał swoją drogę w nowej pasji. Nigdy nie poddał się szarości życia – pracy na etacie bez możliwości stworzenia czegoś nowego. Stworzenie studia Pixar jest najlepszym przykładem jego podejścia do życia. Pamiętaj jednak, że on tak naprawdę nigdy się nie poddawał…

Gdzie nie można wejść drzwiami, wejdźcie oknami

Ta sentencja bardzo dobrze opisuje życie Steve Jobsa. Nie poddał się, gdy został odsunięty od prowadzenia Apple i zawsze myślał o powrocie. Po utworzeniu Pixar Studio kreował w swoich myślach drogę którą powinien przebyć na stanowisko CEO w Apple. Wizualizacja tego celu stała się rzeczywistością już kilka lat później, kiedy okazał się zbawicielem firmy utworzonej w małym garażu (tak – temat garażu jest nieco kontrowersyjny jednak opieramy się tutaj na książce W. Isaacsona i to z niej pochodzi to twierdzenie. Warto jednak zauważyć, że Steve Woźniak w książce iWoz wyraźnie opowiada się przeciwko takiemu przedstawianiu początków firmy Apple. Twierdzi on, że praca była wykonana w jego domu, a garaż był jedynie miejscem prezentacji pierwszego dzieła dwóch Stevów).

stevejobs

Gdy powrót okazał się możliwy, Steve wykorzystał daną mu szanse w 100% ratując firmę przed bankructwem.

Podsumowanie

Zdecydowanie warto tę książkę przeczytać. Nie jest ona skierowana tylko do fanów marki Apple (do tej grupy z całą pewnością się nie zaliczam). Jest to jednak naprawdę dobra historia  z której można się wiele nauczyć. Motywacja, determinacja i sztuka wyznaczania celów były w praktyce używane przez Jobsa w sposób perfekcyjny. Miał on swoją wizję, z którą nie wszyscy się zgadzali. Jednak „wiara czyni cuda”. Wystarczy przejść się po mieście, aby cuda Steva Jobsa w dłoniach naszych rodaków zauważyć…

Źródło grafiki tytułowej:http://finweek.com
Źródło grafiki z tekstu 1:http://cdn.mactrast.com
Źródło grafiki z tekstu 2:http://media.salon.com
Kubiak Krzysztof


Jedna odpowiedź do “Człowiek z preinstalowaną motywacją – „Steve Jobs” Waltera Isaacsona”

  1. […] Steva Jobsa nie będę wam przedstawiał -- po pierwsze dlatego, że zna go niemal każdy. Po drugie, pisałem już o nim przy okazji tekstu na temat książki Isaacsona (link). […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge