Jak nauczyłem się języka angielskiego. Ebooki - my-motivator.pl Jak nauczyłem się języka angielskiego. Ebooki - my-motivator.pl my-motivator.pl
ebooki i słowniki
Jak nauczyłem się języka angielskiego. Ebooki
Sierpień 12, 2013


Na temat książek elektronicznych pisałem już na początku sierpnia w artykule „Czytanie i e-papier„. Starałem się wówczas przedstawić wady i zalety nowej technologii wchodzącej w drogę tradycyjnym książką. Dziś chciałbym polecić te elektroniczne książki jako wspaniały (a zarazem relatywnie tani i jakościowo wręcz perfekcyjny) materiał do nauki języków obcych.

Trudne początki

Żaden tekst przerabiany na zajęciach w szkole językowej nie jest tak naturalny, jak książka pisana specjalnie dla anglika, przez anglika. Jak książka wydawana w oryginale po angielsku. Moja pierwsza obcojęzyczna e-książka pochodziła ze sklepu Amazon.com – aktualnie chyba największej na świecie internetowej księgarni (i nie tylko). Wybrałem ebooka którego najpierw chciałem przeczytać po polsku – „Steve Jobs” autorstwa Waltera Isaacsona.

W pierwszych nad książką spędziłem niesamowicie trudne chwile. Miałem wrażenie, że nie przesuwam się do przodu nawet o kilka stron dziennie mimo sporego zaangażowania czasowego. Momentami myślałem, że tak właściwie nie rozumiem treści które czytam. Cały czas sprawdzałem słowa (o tym poniżej) i zaczynałem już wątpić w swoje językowe umiejętności.

Po kilku dniach procenty wlokły się dalej, natomiast zacząłem zauważać, że o przeczytaj treści mogę opowiedzieć swoim znajomym. Pomyślałem wówczas – „nie jest tak źle – chyba to ogarniam”. Pewnie właśnie tak było. Każdego następnego dnia ze słownika korzystałem coraz rzadziej i nabierałem wprawy.

e-book na kindle

http://farm6.staticflickr.com/5102/5603563161_edfa8fff6e_o.jpg

Od tego czasu (luty-marzec 2013) przeczytałem około 10 książek po angielsku i właśnie rzuciłem sobie nowe wyzwanie. Rozpocząłem lekturę „Un click: Jeff Bezos y el auge de amazon.com” po hiszpańsku :) Jestem aktualnie na etapie – zaczynam uświadamiać sobie, że rozumiem treść którą czytam. Zatem tak to właśnie musi wyglądać. (Chyba.)

Słownik i ebooki

Teraz chciałbym napisać coś o ów słowniku – niesamowitym i niepozornym narzędziu ukrytym we wszystkich czytnikach książek elektronicznych marki Kindle (produkowanych przez Amazon.com). Samo działanie słownika można zobaczyć na poniższej ilustracji:

Kindle dictionary ebooki

http://books.torontoist.com/wp-content/uploads/2009/11/Kindle_WP3.jpg

W skrócie: kursorem stajesz przed słowem którego nie znasz, a poniżej/powyżej (w zależności od tego gdzie aktualnie jesteś na stronie e-książki) pojawia się skrócona definicja słowa. Zawsze możesz wyświetlić ów definicję w pełnej wersji poprzez użycie odpowiedniego przycisku (lub też wejść do słownika, aby znaleźć definicję konkretnego słowa nie związanego z czytaną książką).

Jakie słowniki na ebooki

Słownik w Kindle jest jednojęzyczny, co można początkowo uznać za wadę. Nic jednak bardziej mylnego – jest to jego niesamowita zaleta. Dzięki temu nie odchodzimy od treści zapisanych w tym języku i ciągle jesteśmy w świecie np. języka angielskiego.

Wgranych na urządzenie mamy kilka różnych słowników. Są 2 angielskie: „The New Oxford American Dictionary” i „Oxford Dictionary of English” oraz po jednym hiszpańskim „Real Academia Espańola el Diccionario de la lengua espańola”, francuskim „Dictionnaire francais de definitions”, portugalskim „Dictionario Priberam de Lingua Portugesa” a także niemieckim „Duen Deutsches Universalworterbuch”. Jak zatem widzicie – lista jest naprawę bogata. Z tego co wiem, będzie ona rozbudowywana.

Podsumowując

Być może macie swoje zdanie na temat takiego sposobu nauki języka? Zaznaczę tylko, że zacząłem czytać pierwszą książkę po 14 miesiącach nauki angielskiego, zatem relatywnie szybko (moim zdaniem). Życzę miłego czytania.

Kubiak Krzysztof


8 odpowiedzi na “Jak nauczyłem się języka angielskiego. Ebooki”

  1. czytmnik.pl napisał(a):

    Dla własnych potrzeb stworzyłem serwis do czytania książek po angielsku.
    Dostępnych jest ponad 31 tysięcy ebooków (książki dostępne w ramach projektu Gutenberg). Przewaga serwisu czytmnik.pl polega na możliwości przetłumaczenia nieznanego słowa. Dwukrotnie klikamy na dane słowo i wyskakuje okno z tłumaczeniem, wymową, przykładowymi zdaniami.

    Zachęcam do korzystania.

    • Kubiak Krzysztof napisał(a):

      Super projekt dla bardzo początkujących. Szkoda że nie korzystasz ze słownika angielski-angielski -- to jest w mojej opinii znacznie lepsze rozwiązanie niż tłumaczenie na polski :) jeśli będziesz mógł dodać kiedyś takie rozwiązanie to polecam!

      • czytmnik.pl napisał(a):

        a jaki słownik angielsko-angielski polecasz?

        • Kubiak Krzysztof napisał(a):

          Hmm. W Kindle używam Oxford Dictionary ale nie wiem czy ma otwarte API, a pewnie to jest dla Ciebie konieczny warunek…
          Nie wiem też jak duży masz ruch na stronie -- chyba Cambridge udostępnia słownik i jest jakiś limit darmowego dostępu przez API.

          Użyłeś słownika Diki ale używasz go w iframe bo oni nie dają żadnego API? Hmm… Ciekawe czy nikt się o to nie przyczepi w przyszłości… Ale fakt -- to chyba najlepszy słownik online angielski-polski więc słuszny wybór :)

  2. Masa napisał(a):

    Z językiem angielskim mam styczność od dziecka. Ukończyłem studia w tym kierunku i mogę powiedzieć, iż książki z wbudowanym słownikiem są świetnym rozwiązaniem. W trakcie czytania napotykamy na wiele nowych słówek, sprawdzając ręcznie w słowniku stracilibyśmy dużo czasu a tym samym trudniej było by skupić się nam na głównym wątku. Życzę wytrwałości w nauce języków :)
    Masa ostatnio opublikował…Dlaczego warto jeździć na rowerze?My Profile

  3. Piotr napisał(a):

    A po ilu miesiącach nauki hiszpańskiego wziąleś się za czytanie książek w tym języku? Moim zdaniem chyba za bardzo bym się zniechęcił do nauki w ten sposób, gdybym nie miał jakichkolwiek podstaw. Sam uczyłem się tak angielskiego, ale muszę powiedzieć, że nim się za to wziąłem już sporą część tego języka umiałem.
    Swoją drogę urządzenia z jabłuszkiem też mają taką samą opcję słownikową, dodatkowo można jeszcze poprosić, aby został fragment przeczytany, aby dowiedzieć się jak się wymawia poszczególne słowa.

    • Kubiak Krzysztof napisał(a):

      Około 12 miesięcy -- właśnie wydaje mi się, że poza pierwszymi 20 stronami, kiedy jest naprawdę ciężko, jest to mega motywujący sposób nauki języka :) Kiedy zauważasz, że zaczynasz rozumieć coś, co jeszcze kilka tygodni temu było dla Ciebie totalnie niezrozumiałe, dostajesz prawdziwego kopa. Przynajmniej ja tak to odczułem ;p

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge