Pozytywnie zakręceni - my-motivator.pl Pozytywnie zakręceni - my-motivator.pl my-motivator.pl
Pozytywny wiatr
Pozytywnie zakręceni
Wrzesień 18, 2013


Pozytywnie zakręconych na świecie nie brakuje. Motywują oni do działania i potrafią rozkręcić wokół siebie niesamowitą aurę. W tej atmosferze, praca staje się przyjemnością. Kontynuując wczorajszy wywód na temat pesymizmu i optymizmu (Gdzie optymizm pomylono z głupotą) dziś właśnie o nich – pozytywnie zakręconych.

Gdzie ich spotkać i jak rozpoznać

Ależ zadałem sobie pytanie. Prawdopodobnie nie tylko ja nie znam na nie odpowiedzi. Są wszędzie ;-) Najczęściej zaczynają jako wolontariusze i powoli się rozwijają. Najlepsi z nich posiadają to coś, czego szukamy. To oni będą w przyszłości tworzyć atmosferę zespołów w których skład wejdą.

Nie sposób również wyróżnić typ cech, które posiadają. Z całą pewnością są to osoby otwarte na innych i chętne do pomocy. Jednak ich osobowość, poczucie humoru nie jest już ściśle określone.

Wolontariusze

Wolontariusze

Kiedy zaczynam o nich myśleć, na pierwszym planie widzę tylko jedną sylwetkę. Zasłania mi ona cały obraz – serio ;) . Jest to oczywiście postać Jurka Owsiaka. Ileż trzeba mieć wiary we własne możliwości, aby skrzyknąć do wspólnej akcji kilka milionów polaków…

Pozytywnie zakręceni często niedoceniani

Niestety jak to zwykle bywa – to co dobre, nie zawsze podoba się otoczeniu. Zazdrość, ciągła ocena i kategoryczne normy nie lubią osób o których dzisiaj mówię. Dlaczego?

Ciężko znaleźć dla nich dobrą pracę. Nie lubią monotonii i zwykle szukają sobie nowych wyzwań, nie koncentrując się na rozpoczętych już zadaniach. W pracach zespołowych wydają się nieefektywni  i niestety często są właśnie tak oceniani. Szefowie nie rozumieją atutów, które mają oni w swoim posiadaniu. Właściwie trudno się temu dziwić. Nie przynosisz wymiernej korzyści, muszę znaleźć kogoś nowego.

International Finance Corporation_Building

Siedziba International Finance Corporation

W pewnej książce spotkałem fantastyczny przykład pochodzący z dużej amerykańskiej korporacji, który postanowiłem przytoczyć.

Pracownicy będący zatrudnieni w korporacji pracowali dość ciężko, jednak bardzo schematycznie. Wyjątkiem była jedna z postaci (nie pamiętam imienia – na potrzeby opowiadania użyjemy postaci Joe ;-) ). Joe nie zajmował się całymi dniami swoimi biurkowymi problemami i często wychodził ze swojego boksu aby porozmawiać z współpracownikami.

Niestety nie zawsze sumiennie wykonywał swoje obowiązki. Podczas jednego z zebrań, przedstawiono analizy efektów pracy. Wykresy prezentowane przez przełożonego były dla Joe bardzo nieprzyjemne. Zgodnie z wynikami, przyniósł w ostatnim roku najmniejszy dochód w firmie. Z tego powodu, szef postanowił zwolnić swojego pracownika, uważając go za „nieroba”.

W kolejnych miesiącach w firmie wydarzyły się rzeczy totalnie niezrozumiałe. Efektywność pracy całego zespołu bardzo zmalała. Wszyscy zastanawiali się dlaczego. Szef postanowił przeanalizować wszystkie dane i doszedł do szokującego wniosku. Firma traciła od dnia w którym zwolniony został Joe.

Zastanawiacie się pewnie – jak to możliwe, że osoba niezorganizowana potrafiła przynieść firmie realne korzyści. Joe był jednak dusza tego zespołu. Nie pracował na odpowiednim stanowisku, co zrozumieli wreszcie jego przełożeni. Kontakt z współpracownikami, na który sobie pozwalał pobudzał ich. To właśnie codzienne rozmowy, podczas przydługawych przerw pomagały wszystkim. W rezultacie firma postanowiła ponownie zatrudnić Joe na zupełnie innym stanowisku ponownie. Od tego dnia mógł on rozmawiać do woli ;-)

Zastanawia mnie ilu takich pracowników nigdy nie zostało docenionych? (Oczywiście chciałbym zaznaczyć, że chodzi mi o ten konkretny przypadek i jemu podobne. Nie o typowych nierobów:-) ).

Kubiak Krzysztof


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge