Trudne wybory - my-motivator.pl Trudne wybory - my-motivator.pl my-motivator.pl
University of Sydney Main Quadrangle
Trudne wybory
Sierpień 26, 2013


Zwykło się mówić, że wybór kierunku studiów to najtrudniejsza w życiu decyzja. Na wielu forach można przeczytać o rozterkach młodych maturzystów, którzy dokonywali swojego pierwszego poważnego wyboru. Dziś, kiedy już jest kolokwialnie to ujmując  „po ptakach” zaczynają się martwić i obmyślać pierwsze strategie: „co zrobię w luty jeśli..” itp.

Tutaj chcę się nie zgodzić już z pierwszym zdaniem ;-). Nie uważam, aby wybór kierunku studiów był tak istotny jak to przyjęło się o nim mówić. Moim zdaniem zdecydowanie ważniejsze są jednak wybory, których studenci dokonują już  podczas okresu studiów. Bo niestety w zdecydowanej większości nie robią nic, co właśnie tym ambitnym daje zatem szanse na KAŻDYM JEDNYM KIERUNKU.

Trudne wybory czy każdy jeden kierunek jest dobry

Moim zdaniem nie ważne, czy wybrałeś mechatronikę, medycynę, filozofię czy historię. Dobrzy specjaliści potrzebni są przecież pracodawcą na każdym jednym stanowisku. Przecież i tych historyków, co prawda w bardziej ograniczonej liczbie, ale jednak potrzeba. Istotne jest też aby studia były zgodne z naszymi zainteresowaniami – przecież coś związanego z tym kierunkiem będziesz robił całe życie.

Ukończenie studiów

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/3a/College_graduate_students.jpg

Problemy po studiach

Skąd się zatem biorą problemy w znalezieniu pracy po zakończeniu studiów? Zwykło się zwalać wszystko na studia: „bo nie są na najwyższym poziomie”. Zgoda – ale co zrobiłeś studencie, aby postawić się w lepszej pozycji względem pozostałych?

Dziś już mało kto pamięta definicję słowa studia, która pochodzi już z okresu antycznego. Słowem tym oznaczano „poszukiwanie wiedzy”. Nie przedstawienie jej jak w szkole, na lekcji poprzez wykład, a zgłębienie jej w zaproponowanych przez prowadzącego kierunkach. W ten sposób każdy student był inny – miał inne umiejętności i na tej zasadzie odbywają się studia np. w USA, gdzie każdy student uczęszcza na przedmioty tzw. główne (niezbędne do ukończenia na danej specjalności) oraz tzw. wybierane (są to te przedmioty które zgodne są z jego zainteresowaniami – grupa ta jest naprawdę bogata na dużych uniwersytetach).

Studenci na imprezie

http://farm3.staticflickr.com/2564/3981412163_7d5e2a304b_o.jpg

Jak jest w rzeczywistości

W rzeczywistości jest jednak zupełnie inaczej. Większość studentów myśli tylko o tym co będzie się działo w piątek (a najlepiej już w czwartek, bo w piątek zajęć być nie powinno). Takie właśnie zachowanie prowadzi do powstania obiegowych opinii, jak choćby ta którą tutaj zacytuje (źródło Nonsensopedia):

Student, studenci (także: środowisko studenckie, studenciki, rozbrykana młodzież, pasożyty społeczeństwa) – specyficzna grupa młodych osób w wieku od 18 (zdarzają się studenciki z Ukrainy) do 26 lat, chociaż znane są przypadki rażącego przekraczania tego wieku przez studentów), pojawiająca się szczególnie w większych miastach, szczególnie w krajach rozwiniętych. Paliwem potrzebnym do działania organizmu studenta jest alkohol etylowy

(…)

Żołądek studenta oraz portfel studenta to dwa jedyne znane przypadki istnienia zbioru absurdalnego, to jest zbioru który staje się pusty po dodaniu do niego dowolnego elementu.

Skoro taka jest obiegowa opinia o studentach, ciężko przekonać do siebie pracodawcę. Szczególnie, po tych „mniej skomplikowanych” kierunkach. Moim zdaniem, to studenci odpowiadają w dużej części za swoje kłopoty. Jeśli nie robi się przez 5 lat nic, a później wiele oczekuje, kogo się oszukuje?

Kubiak Krzysztof


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge