Wielozadaniowość - czy mózg to ogarnia? - my-motivator.pl Wielozadaniowość - czy mózg to ogarnia? - my-motivator.pl my-motivator.pl
Wielozadaniowość i percepcja
Wielozadaniowość – czy mózg to ogarnia?
Lipiec 12, 2014


W życiu codziennym wielokrotnie spotykamy się z sytuacjami w których wykonujemy kilka rzeczy jednocześnie. Niekiedy zdajemy sobie z tego sprawę, zasłaniając się posiadaniem jakże istotnej umiejętności działania z wieloma sytuacjami równocześnie, inne wykonujemy mimowolnie. Ciągle porównujemy współczesne komputery z naszymi mózgami, podkreślając przy tym ich ułomność. Skoro mózg ludzki jest znacznie lepszy niż procesor komputerowy, to i wielozadaniowość, podobnie jak komputery z pewnością opanowaliśmy. Jak to jednak jest z tym naszym mózgiem na parwdę?

Multitasking czyli wielozadaniowość

Otaczające nas nowe technologie ciągle podkreślają jak niski nakład pracy jest niezbędny do ich obsługi. Podobno jesteśmy tak skonstruowani, że równoczesna obsługa dwóch urządzeń nie stanowi dla nas żadnego problemu. W zasadzie przyjąłem tą informację i traktowałem ją jako pewnik. Nie dyskutowałbym nawet z tym, że nasz mózg może być w tej kwestii zawodny. Ale…

Ostatnio temat ten udało mi się trochę przybliżyć  podczas rozmów z pewną osobą, specjalizującą się w poznawaniu zdolności naszego mózgu w celu lepszego jego wykorzystania. Proste testy pomagają mu na rozpoznanie naszych aktywności, umiejętności i cech którymi się wyróżniamy. W efekcie nauka powinna stać się łatwiejsza, a życiowe sytuacje mniej skomplikowane. O ile na pozór wygląda to jak magia, to tak naprawdę nie ma z czym tutaj dyskutować. Tak po prostu jest. Każdy z nas jest inny więc potrzebujemy indywidualnego podejścia. W rozmowie trafiliśmy właśnie na temat wielozadaniowości. Podchodziłem do tematu z założeniem: „Co!? Ja nie mogę napisać SMS i z kimś rozmawiać nie tracąc koncentracji” zderzyłem się ze ścianą, która nie chciała ze mną rozmawiać. Jego diagnoza była dla mnie dość druzgocąca. Ów człowiek twierdzi, że nie ma takiej możliwości aby skupić się jednocześnie na dwóch sytuacjach, a straty jakie w tym momencie ponosimy są nie do opisania.

Mózg i koncentracja

No ok – jednej osobie bym nie zawierzył, więc spragniony wiedzy i co najważniejsze naukowych dowodów, powędrowałem do ulubionego wujka – pana Googla. To co znalazłem na temat wielozadaniowości (multizadaniowości) jest właściwie tylko potwierdzeniem jego słów. Niekiedy jeszcze bardziej bolesnym. Pozwolę sobie przybliżyć Wam teraz kilka takich badań.

Liczymy i oglądamy

Pierwszy interesujący tekst na temat wielozadaniowości (a właściwie badań nad nią) znalazłem na portalu altkomakademia.pl. Opisano tam eksperyment przeprowadzony na grupie ponad 250 osób deklarujących umiejętność posługiwania się wspominaną wielozadaniowością. Wszystkie te osoby posiadały odpowiednie wykształcenie i pozycję zawodową, co podnosi wiarygodność przeprowadzonego eksperymentu. Zadanie było dość proste – każdy uczestnik badania, indywidualnie odliczał na głos do 30, jednocześnie prezentowano mu slajd z tekstami i grafiką (wszystko bardzo czytelne):

wielozadaniowość

Grafika pochodzi ze strony altkomakademia.pl

Następnie badane osoby rozwiązywały test, w którym sprawdzano poziom percepcji informacji zawartych na grafice. Nikomu nie udało się w czasie odliczania do 30 zapamiętać więcej niż 35% materiału zawartego na slajdzie. Średnio badani zapamiętywali tylko około 25% informacji! Więcej informacji o tym badaniu znajdziecie na stronie alkomania.pl.

Kierujemy i rozmawiamy

Kolejny eksperyment przeprowadzono na Uniwersytecie w stanie Utah. Koncentrował się on w głównej mierze na tzw. zagadce niewidzialnego goryla, czyli zjawisku ślepoty pozauwagowej. Wykazuje on, że pełna koncentracja skupiona na jednej czynności całkowicie odwraca uwagę od innych, towarzyszących zdarzeniach. Przykład eksperymentu można zobaczyć na filmiku YouTube poniżej (zachęcam do przeprowadzenia próby na sobie):

Badania dowiodły, że zjawisko to zależne jest od ilości tzw. pamięci roboczej, którą możemy przeznaczyć na obsługę zdarzenia. Potwierdziły jednak, że nigdy nasza koncentracja nie może wejść na ten maksymalny poziom, przez co tak naprawdę ciągle tracimy. Nie chodzi tutaj wcale o to, czy tego goryla w ogóle nie zauważymy, lecz o sam fakt opóźnienia jakie występuje. Jednym zajmie to więcej czasu, drugim mniej. Nie da się jednak ukryć, że znacznie szybciej zauważylibyśmy jego sylwetkę, gdybyśmy koncentrowali się właśnie na wypatrywaniu aniżeli na liczeniu.

Wielozadaniowość niszczym mózg

Kolejne badania które chciałbym Wam przedstawić pochodzą z Massachusetts Institute of Technology. Na tej renomowanej amerykańskiej uczelni sprawdzano jaki wpływ na nasz mózg ma tzw. multitasking (wielozadaniowość). Profesor Miller powiedział po przeprowadzeniu eksperymentów, że ludzie mówiący o tym, iż potrafią działać wielozadaniowo łudzą samych siebie. W badaniach jasno wykazano, że wykonywanie wielu czynności jednocześnie prowadzi do braku koncentracji na większości z nich niemal całkowicie!

Inny naukowiec, dr. Alan Keen z  Australia’s Central Queensland University przeprowadził badania nad nerwowością ludzi. Wykazały one, że osoby żyjące w dużych miastach są bardziej nerwowe. Dogłębna analiza wykazała,  że wpływ na to ma wieczny brak czasu i ciągłe wykonywanie wielu czynności jednocześnie. W efekcie w mózgu zachodzą reakcje chemiczne powodujące poddenerwowanie i uszkadzające mózg.

Wracając do profesora Millera z MIT – zauważył on również, że wykonywanie wielu zadań w jednym czasie może prowadzić do obniżenia naszego IQ nawet o 10 punktów bazowych! Na to chyba nie możemy sobie pozwolić?

Grafiki pochodzą z serwisu Pixabay.

Kubiak Krzysztof


10 odpowiedzi na “Wielozadaniowość – czy mózg to ogarnia?”

  1. Ecocomfort napisał(a):

    Świetny artykuł. Uważam że przytoczone przykłady pasują do wielu z nas.Nasz mózg potrafi ogarnąć wiele , ale czy to warto takie przeciążenie nie gwarantuje dobrze wykonanych zadań.Lepiej lżej i powoli ,bo wtedy na pewno odniesiemy sukces.

  2. Prospeed napisał(a):

    Wszystko jest do wyuczenia się. Można na przykład jednocześnie pisać o jednym i z kimś rozmawiać o czymś innym. Oczywiście trzeba się tego nauczyć. Można więc dzielić uwagę, ale tylko w dziedzinach w których mamy tą umiejętność wypracowaną.

    • Kubiak Krzysztof napisał(a):

      A ja się nie zgadzam :) Tylko wydaje nam się, że możemy mówić i pisać równocześnie o czymś innym, ale tak naprawdę mózg przełącza się pomiędzy tymi czynnościami, przez co pisanie trwa dłużej, jest mniej staranne, a z rozmowy nie pamiętamy wszystkiego i musimy się dopytywać jeśli to były jakieś ustalenia.

  3. Musk0 napisał(a):

    A tam według mnie co za dużo to nie zdrowo, multitasking lepiej zostawić maszynom, jeszcze nam głowa pęknie i dopiero wtedy będzie problem ;). Pozdrawiam.

  4. Automator napisał(a):

    Słyszałem, że wielozadaniowość dla naszego mózgu nie istnieje, przestajemy myśleć nad daną czynnością na ułamki sekund wracając do innej, Kwestia wyćwiczenia i skrócenia czasu „przejścia ” może ulec zminimalizowaniu , tylko tyle.

  5. Jacek napisał(a):

    Tak -- też bronię się jak tylko mogę przed robieniem kilku rzeczy naraz. Nie jest to łatwe, bo obowiązki zawodowe nieraz wymagają ode mnie zgoła innego podejścia, ale multizadaniowość sprawia, że wszystko robię na pół gwizdka. Nie miałem natomiast pojęcia, że nad tym zjawiskiem są prowadzone takie badania…

  6. Libetias napisał(a):

    Bardzo dobry wpis, ze świetnymi przykładami. Wielozadaniowość w długoterminowej perspektywie jest nieskuteczna. Jednak ma ona jedną wadę -- w krótkoterminowej perspektywie daje większą satysfakcję niż robienie zadania po zadaniu. Mamy poczucie, że zrobiliśmy więcej, mimo ze tak naprawę zrobiliśmy mniej.
    Swoją drogą, jeżeli wielozadaniowość jest taka fajna, to czemu ludzie w ten sposób nie podchodzą do przyjemności. Przecież oglądając film, czytając książkę i jeszcze pisząc z kimś na facebooku zrobiliby 3 rzeczy w jednym czasie. Teoretycznie 3 razy więcej radości :D
    Libetias ostatnio opublikował…Gdzie najlepiej założyć bloga? Porównanie możliwościMy Profile

  7. Piotr napisał(a):

    Ważna jest koncentracja na jednej czynności -- wykonywane zadanie robione jest dokładnie,z pełnym skupieniem. Dzięki temu nie przemęczamy naszego organizmu natomiast wykonywanie wielu czynności wiążę się z utratą pełnej uwagi, realizujemy zadania powierzchownie.
    (To tak jak byśmy chcieli oglądać film i czytać książkę lub słuchać muzyki jednocześnie)
    Piotr ostatnio opublikował…Sprzedaż paliwaMy Profile

  8. Dominik napisał(a):

    Zgadzam się z tobą i przykładami jakie przytaczasz

    Może i da się robić kilka rzeczy na raz ale jest to nieefektywne, o wiele dłużej będziemy robić jedno zadanie. Lepiej zrobić jedno całe, niż rozgrzewać(zacząć) wiele i nie skończyć.

    Myślimy podobnie, albo wcześniej się tym zainteresowaliśmy
    Pozdrawiam
    Dominik ostatnio opublikował…Domowe sposoby na komaryMy Profile

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge